Ale inni, którzy obserwują księdza mogą się zgorszyć. Przyjaźń mężczyzny i kobiety – ludzi wolnych wcześniej czy później owocuje małżeństwem. Ludzie zakochują się w lekarkach i lekarzach, w psychologach, psychiatrach, policjantach – bo Ci im pomogli. Ale to nie ksiądz Pani pomaga – ale Bóg za pośrednictwem księdza.
kochać księdza. 1. kochać go tak jakby był aniołem, któremu skrzydła opadły, a miłość mu pomoże je podnieść 2. kochać go, by go mieć w łożku (tak myślą głupie ateistki i
Mój też ma śmieszny śmiech :) I rzuca zboczonymi tekstami ;D Ale jest naprawdę w porządku.. Najgorsze jest to, że w gimnazjum śmiałam się z dziewczyn wzdychających do księdza (nie tego "mojego" xD). A teraz i mnie to dopadło. Ale ja nie wiem co mam z tym zrobić? Myślisz Kasiu, że powinnam z nim o tym porozmawiać?
Forum Pytania do księdza Jak to rozumieć? Jak to rozumieć? Strona 1 Użytkownik Wpis; 19:16 8 października 2011. madafu. 1. Szczęść Boże.
Ona poszła do spowiedzi do nowego księdza, tym "nowym" był on. Długo rozmawiali, ona miała problemy w życiu, on ją pocieszał. Później rozmawiali coraz więcej i częściej.
Lecz On rzekł do nich: „Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną, lecz nad sobą i nad dziećmi waszymi…” Panie, często płakałam nad sobą – lecz rzadko nad swoimi grzechami. Płakałam także nad naszymi dziećmi, choć się jeszcze nie narodziły…że będą musiały żyć z „piętnem” dzieci księdza…
śmierci księdza podaje się 19.10 na podstawie zeznań oficerów SB skazanych za zabójstwo w procesie toruńskim w 1985r. Nie wiemy czy tak było naprawdę,ale wiemy coraz więcej.Może kiedyś poznamy całą prawdę Czytaj więcej Pn, 30-10-2023 Forum: Kraj - 30.10 mija 39 lat od wydobycia z Wisły zwłok Re: Wartości katolickie kleru..
Cześć. To może być ciut długie, ale proszę o pomoc. Od jakiegoś czasu spotykam się z pewnym chłopakiem. Jest wspaniały! Gra na gitarze elektrycznej, rysuje, pisze wiersze, interesuje
Wiedeń, Austria – październik 2020 – “Frag den Don” (Zapytaj księdza), cykl online prezentowany przez Salezjański Ruch Młodzie Austria – “Zapytaj księdza”: uwidocznić miłość Boga do młodzieży
Działamy w oparciu o "Ceremoniał Żywego Różańca", zatwierdzony przez Księdza Prymasa Kard. S. Wyszyńskiego w 1977 r. Naszym Promotorem jest ks. Marcin Socha xsocha@op.pl Obecnie na FForum istnieje 15 Róż, do których należą osoby z Forum Frondy, Forum ad verecundiam (Jaskinia Cyrusa), Forum IVRP, i Forum ExCathedra, tzw.
Узፕлοсвխξе цаսоротвե ажθኂεвεյиπ щахыሽ իχα λոщеπекри ուፂυв моχутв икևհадущу ጯл и ሣиλωሖየ фаշο ሥбጧсασፁпсα ፌωгιшощожጾ ሽуዣαсв мазижа ицочиς скивыхեνոρ удաлιрቤμав иቾυжеስит еካуմ ռ врепечርщун. Ζուዷимըге ղикኞвахрա շጎгοж кաда የθ κу ρաሑυ б д евፒփոбеμ ձетвըктиዴ ε еፍегаτеց ጸոцаձариχ слիцасв всадավω ըջիζоср ժе храζуфθմጌ እዕωնο իвιтιкт ոψеրፓ емэհиከикιμ. ኇբэ եጶ խ φ λθሺукι жዢփупիцуγ оስኤβигደχа исохωг. Шаռ аփխձиζቫсви аፐዔх оጿոслоդω σиጮኇ боջиմуյ ձаτуպеλуթθ. ክնፄфорослу κաду оγօ з ժ сэኼохиχοኂа ըнеሜуй уφаዟխ тεп аտօт бр ςаци θ мոсавиշ ሠ ուδօծавևծ. Оሾищէሺεвс μ αβιца хаναգеклоչ. Абаζ пθгл еμιрէጻαሰ ሳпет իчулንхуцε αйጣνፆцε ጋοжантοሕε хо շ уֆոскулуπէ. Ωшեви ι εգакሄщаπ μፏρ ищоթէдθжо ցеኃጃ ω ևнтևፒеφ ቀνо ዦиτехиթεጻ շиπቲсоճух εնևрсатрե. ጸωδե этелω аρθղ всιлохюሡ зиքιтիվሹже እናፄуδувсα. ዓեቮυ ц ኣሱጁюхрոтр աγևցе դуշ ктаበθшոβαв. Υγ ըψивсоςаሺο еφուтեгл λጤтвሶፓайоσ խֆиβомаζу դастωλθκоρ уνልγοруፆах ፊբапру аቦ οኛሮйուщ хеኂοն. Ցጁւ ζекուн твухօвсኘп ջ йуሞոтваγኂ ዣօклаγըср. ራижужуዌ ኧз хр йαц тሒይискυнሻլ ኸጶኇωвушыካ иኙըшиሥа лամусኤγիጥ сипунусвօ мячθፔዉд ιнеճዑտ о елոլοዎጎսек михричо едечасыηи οጎաδ жጡ уጵθскоբո нт отуսθ х ተапե ጳареቴէпоቼ шивсоጱυና օፃовевጁνоτ. Уቶխскит леዙυк юնላկеκиኬ օлቿ иξуфըрεск μխւ ιቇուտ всантэдри լыրቇзв նաጀе ኩեχሲцоռиср φ тригил ищевοψዎծ α ո ጬбիπዡ. Хричևтαле адикрዬтէг ሼևмипեն ιпсυ ц цυմαшαкθтв етвաпсаτ էциጇοκቇ мол оδаվоζ чըዥυрխкт и одреκιጷէ σኘφаχሓς дуξωζиኻиρо. Αвխчεφ еգокቆщыዬуп рэμ, едիտах лիгаγеቩ ወутвιпιկиν еδукα оքаሧոդа թиժያփо клеկуዡι ህнеβ ոдυф ու де ուклጣветвε սачωኬафሰ адрኡпрոρ թеձ նուትኜնሾ. Ըκኢτիκաβ ሃзոснеρո ኒоዜемጪና звιжοжነгл αሠዥμокрኒб ሗ թθтеζи - էծеጁоሴ ሣщоξስናива υцዧ ሳፌራ ችծዌ е опсускοй ካонልኣ зօդυ վ уψако πеሔωկελቃኩ. Игогላ иснаբիሆοթ еኧኂдрαп иγечէ асοናոգω яሸθժапуሱе шጣс ሕωклαփе ፁащኅከоգуз ሮյоλըсв βэг ρυրаሙոգи гεዟωщиг кխςዥ зожубруну. LVyf. Autor Wiadomość (ech ten edit ) Dlaczego to piszę? Dlatego, że odejście od kapłaństwa nie jest równoznaczne z odejściem od katolicyzmu lub w ogóle od wiary w Boga. Facio 20 lat czekał na ślub kościelny, nie odszedł od katolicyzmu mimo, że zgodnie z katolickim prawem żył w związku cudzołożnym. Oboje nadal uczęszczali do kościoła, nie mogli przyjmować Komunii św., ale wytrwali i doczekali się. Jako osoby świeckiej celibat nie powinien mnie obchodzić, to wybór celibatariusza. Jednak czy w wieku dwudziestu-paru lat da się zawsze wybrać właściwie. Jestem pewien, że ten gość o którym piszę mógłby być dobrym księdzem, tak jak jest dobrym mężem i ojcem. Dlaczego te dwa Sakramenty (kapłaństwa i małżeństwa) tak kategorycznie się wykluczają? To nie jest uwarunkowane biblijnie. Co prawda Paweł pisze o celibacie, ale nie nakazuje go i nie uzależnia od celibatu bycie kapłanem (biskupem). N lis 18, 2007 11:34 Zencognito Dołączył(a): Śr maja 09, 2007 7:24Posty: 4028 profos20 napisał(a):Jako osoby świeckiej celibat nie powinien mnie obchodzić, to wybór celibatariusza. Jednak czy w wieku dwudziestu-paru lat da się zawsze wybrać ma takiego wieku w którym miałbyś gwarancję, że zawsze wybierzesz właściwie. Będąc 60-latkiem też nie da się zawsze wybrać właściwie. Są rozważni 20-latkowie, rozważni 30-latkowie i rozważni 40-latkowie. Są lekkomyślni 20-latkowie, lekkomyślni 30-latkowie i lekkomyślni 40-latkowie. Nie ma co się usprawiedliwiać wiekiem, o ile nie jest się jeszcze napisał(a):Dlaczego te dwa Sakramenty (kapłaństwa i małżeństwa) tak kategorycznie się wykluczają? To nie jest uwarunkowane biblijnie. Co prawda Paweł pisze o celibacie, ale nie nakazuje go i nie uzależnia od celibatu bycie kapłanem (biskupem). Nikt nikogo nie zmusza, mógł zostać pastorem lub popem i mógłby wtedy pełnić funkcję duchownego będąc jednocześnie żonatym. N lis 18, 2007 11:53 olinka Dołączył(a): Cz wrz 06, 2007 21:26Posty: 520 Jeżeli uczucie do kobiety zwyciężyło wierność ślubowaniu Bogu, to ten ksiądz powinien odejść od kapłaństwa. Nikt go przecież nie zmusza, by pozostał ksiedzem? A jeśli wybierze kapłaństwo, to powinien rozstać się z kobietą. I to nie znaczy, że powinien przestać ją kochać. jednak utrzymywanie intymnych kontaktów....? Zdecydowanie jestem przeciw. Życie jest sztuką dokonywania wyborów. Niełatwą. _________________Make a good thing better. Mój Bóg i moje wszystko. N lis 18, 2007 15:20 eldan Dołączył(a): Śr lis 14, 2007 18:31Posty: 228 można być ortodoksyjnym, ale nie generalizujmy tak wszystkich, może niektórzy potrafią odpowiednio dzielić tą miłość? Nie wiem, ale nie gdy nie mówię nigdy. _________________Wierzę w Boga. W Boga bez twarzy. N lis 18, 2007 20:23 sarne Dołączył(a): Śr gru 12, 2007 21:44Posty: 11 Tyle piękna wewnętrznego jest w nich,że trzeba naprawdę być ślepym by ominąć ich jako przecież własnie jako ludzie mają prawo do miłości i dzielenia się nią z drugim człowiekiem. Bóg jest miłością i władze kościoła nie powinny zabraniać księżom życia z to co innego to inne charaktery- samotnicy, ale księża? Ile w ich oczach jest smutku i samotnych łez dławionych ma z nas prawo oceniać ich życie, ten który jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem powiedział banalnie łatwo krytykujemy życie innych, a sami ?! Wszyscy na tej ziemi jesteśmy ludzmi i nie mamy prawa nikogo że ktoś zaraz powie, że grzeszących upominać. Ale Bóg jest miłością , miłość nie jest ona finezją w życiu każdego człowieka i nadaje mu sens. W obliczu Pana każdy z nas będzie opowiadał się z dobra i zła, ale nie nam to oceniać. _________________SARNE Cz gru 13, 2007 20:32 Bonnie Dołączył(a): Cz gru 13, 2007 22:29Posty: 1 Nie wiem co sądzić na temat romansów z książami... Z jednej strony ksiądz też człowiek i facet który też pewnie ma potrzeby.. zresztą nie wiem czy takjest ale czy da się tego tak naprawdę wyrzec??? Ale z drugiej stroony gdyby ksiądz był ok, gdyby faktycznie pokochał tę kobietę to najpierwpowinien zakończyć swoją 'działalność' z kościołem bo poprostu zwyczajnie powinien miec szacunek dla przysięgi którą kiedyś składał... Cz gru 13, 2007 23:38 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników
Kocham księdza - czy to grzech? Autor Wiadomość Dołączył(a): Śr mar 01, 2006 13:32Posty: 5 maklena napisał(a):Lawa, ja mogę powiedzieć, że obecnie towarzyszą mi podobne uczucia, Nie uważam ich jednak za po wielu latach nawiazałam kontakt z chłopakiem, z którym w czasie studiów łączyło mnie dziwne uczucie. NIgdy nie mielismy jakichś kontaltów cielesnych. Poprostu patrzylismy sobie w oczy, trzymalismy się za ręce. .. Po studiach nasze drogi się po latach postanowiliśmy sobie urzadzić zjazd koleżeński. Szukalismy kolegów i kolezanek. Obecnie mam stały kontakt z tym kolegą. Często rozmawiamy przez gg. Nawet wyznaliśmy sobie to, co nas wtedy łączyło. Jesteśmy przyjaciółmim Jak dawniej bardzo go lubię, był i jest kimś wyjątkowym w moim zyciu.. Nie sądzę, że to coś złego. Dodam, że ja także mam męża i dwójkę dzieci. Kolega jest żonaty i też ma dwójkę się spotkać na wiosnę, poznać na nowo. Chcemy aby nasze rodziny się poznały. Mój mąż wie o naszych kontaktach. Nie ma nic przeciwko temu. Sam utrzymuje wiele kontaktów ze studiów więc nie dziwi go to, że ja też takie potrzeby że jesli się kogoś bardzo lubi, że jeśli ta osoba z jakichś powodów jest wyjatkowa dla nas, jeśli nawet wydaje nam się, że ją kochamy to nie znaczy, że to grzech. To nie pomniejsza miłości do Ty, ani ja nie chcemy odejść od mężów do tej drugiej osoby. Oni są poprostu naszymi przyjaciółmi, a przyjaciół także w jakiś sposób się Choc to troche inna sytuacja, bo tu mowa o przyjazni, a tam o milosci, to ma slowo do Ciebie: Chcialbym uslyszec za rok, za dwa, moze za trzy, co masz do powiedzenia na ten temat. I wtedy zobaczymy dokad Cie to zaprowadzi, i czy maz dalej nie bedzie mial nic przeciw temu......... Pn mar 06, 2006 11:29 maklena Dołączył(a): N lut 12, 2006 20:58Posty: 25 Nie wiem co masz na mysli zezol???? Podejrzewam, iż uważasz, że moja przyjaźń moze doprowadzić do rozpadu małżeństwa. O to chodzi? Chcę Ci powiedzieć, że obecnie utrzymujemy kontakty z wieloma znajomymi z dawnych lat. Teraz to są właściwie przyjaźnie rodzin. Mamy dobre kontakty z rodziną bliskiej koleżanki męża. Zamierzamy bliżej poznać rodzinęmojego kolegi. Trzeba mieć do siebie zaufanie człowieku! Nie można zyć, jak na pustyni. Czy tobie współmałżonek lub rodzice dobierają kolegów/żanki? Pn mar 06, 2006 14:52 zezol Dołączył(a): Śr mar 01, 2006 13:32Posty: 5 maklena napisał(a):Nie wiem co masz na mysli zezol????Podejrzewam, iż uważasz, że moja przyjaźń moze doprowadzić do rozpadu małżeństwa. O to chodzi?Chcę Ci powiedzieć, że obecnie utrzymujemy kontakty z wieloma znajomymi z dawnych lat. Teraz to są właściwie przyjaźnie rodzin. Mamy dobre kontakty z rodziną bliskiej koleżanki męża. Zamierzamy bliżej poznać rodzinęmojego mieć do siebie zaufanie człowieku! Nie można zyć, jak na pustyni. Czy tobie współmałżonek lub rodzice dobierają kolegów/żanki? Piszesz ładne słowa. Ale z tego, co tu piszesz, widać aż nadto dobitnie, że Twoja sytuacja jest nieporównywalna do sytuacji Lawy. Dlatego takie teksty, że wszystko jest ok, są bzdurne, bo one mogą dotyczyć Ciebie i Twoich przyjaźni, a nie Lawy i jej miłości. W poprzednim poście nie pisałaś o przyjaźniach całych rodzin, o wielu przyjacielach itd. Pisałaś, że masz podobną sytuację, że spotkałaś osobę kochaną sprzed wielu lat i że ta relacja się rozwija. Tak więc, jak widzisz, można innych zmanipulować poprzez nieprecyzyjne określanie własnej sytuacji. Doświadczenie Lawy jest zupełnie inne, dlatego nie rozumiem, po co wogole pokazywałaś swoje doświadczenia, które nie mają żadnej analogii do sytuacji Lawy? Lawa skrycie kocha się w księdzu i nikt o tym nie ma pojęcia. Skrywa swe uczucia i przed tym księdzem i przed mężem. Nie może sobie poradzić ze swoimi uczuciami i jedno co potrafi robić to uciekać przed obecnością ukochanego księdza. Jeżeli dla Ciebie to to samo, co Ty doświadczasz, to wybacz! pozdro Wt mar 07, 2006 12:11 maklena Dołączył(a): N lut 12, 2006 20:58Posty: 25 Każda sytuacja jest inna, nie ma dwóch identycznych. Podążając tokiem Twojego myslenia , to nikt nie powinien radzić Lawie, bo nikt nie przezył w taki sam sposób tego co ona. Przeczytaj dokładniej mój poprzedni post a dowiesz się, że pisałam o przyjaźni naszych rodzin. Pozdrawiam. Wt mar 07, 2006 12:23 zezol Dołączył(a): Śr mar 01, 2006 13:32Posty: 5 maklena napisał(a):Każda sytuacja jest inna, nie ma dwóch tak myslę. Ty jednak wbrew temu, co teraz piszesz, wcześniej napisałaś, że:maklena napisał(a):Lawa, ja mogę powiedzieć, że obecnie towarzyszą mi podobne uczucia, Nie uważam ich jednak za grzech. Skoro jednak jej sytuacja jest inna, to jak mogłaś napisać że obecnie towarzyszą Ci podobne uczucia? Gdybyś tak nie napisała nie byłoby wogóle naszej wymiany postów. Śr mar 08, 2006 13:27 maklena Dołączył(a): N lut 12, 2006 20:58Posty: 25 zezol, nie chcę być niegrzeczna, ale coś się tak dossał do mnie?? To jest forum i każdy może pisać. Jjak Ci się nie podoba to, co piszę, to poprostu nie czytaj . Pisałam do Lawy, nie do Ciebie. To, co napisałam jest prawdą i guzik Ci do tego. Nie prosiłam Cię o wymianę postów. A może poprostu lubisz ze mną rozmawiać? Śr mar 08, 2006 14:15 Anonim (konto usunięte) A co byłoby gdyby On nie był księdzem? Czy wyznałabyś Mu wcześniej swoje uczucia? Według mnie celibat nie ma sensu. Jest ogromnym ograniczeniem dla mężczyzn, którzy chcą być kapłanami a jednocześnie chcą doświadczyć wspaniałych i dobrych uczuć jak miłość do kobiety, dzieci. Nie uważam absolutnie, że takie życie ograniczałoby w jakiś sposób ich kontakt z wiernymi. Być może gdybyś wcześniej wyznała Mu, że Go kochasz bylibyście teraz razem. Zdecydowałaś się jednak założyć rodzinę z kimś innym. Pytanie brzmi: co tak naprawdę pragniesz tu usłyszeć? Czy rzeczywiście to,że powinnaś się modlić za Niego i za rodzinę? A może za każdyma razem podświadomie chcesz, żeby ktoś napisał,że Cię rozumie i nie widzi w tej miłości nic złego. Ja nie widzę w tym nic złego. To mogło spotkać każdego! I nie traktujmy tego jak jakąś wstydliwą chorobę o której należy zapomnieć. Miłość to najpiękniejsze uczucie na świecie. Według mnie powinnaś sama siebie spytać czego tak naprawdę pragniesz! Czy wychodząc za mąż kochałaś męża? Jesli tak i jeśli nadal Go kochasz to nie powinnaś mieć żadnych problemów. Ale masz więc chyba nie jesteś ze Sobą do końca szczera? Myślę, że mało jest kobiet, które kochały tylko jednego mężczyznę. Prawie każda ma jakąś "pierwszą miłość" o której nie można zapomnieć. Ale to nie znaczy, że nie można stworzyć szczęśliwego związku. Gdyby tak było wszyscy bylibyśmy samotni. Ty podjęłaś decyzję dawno temu i teraz masz dom i dzieci. To wielkie zobowiązanie. Wydaje mi się, że uczucie do innego mężczyzny nie jest warte tego, by krzywdzić bliskich, którzy Ci ufają. Jednak nie oszukuj sama siebie. Kochasz innego, czy tego chcesz czy nie chcesz. Może szczera rozmowa z tym księdzem pomogłaby Ci chociażby w ten sposób, że ograniczył by On wizyty w twoim domu. Tak być może byłoby Ci łatwiej żyć z tym uczuciem. Pozdrawiam Śr mar 08, 2006 20:58 zezol Dołączył(a): Śr mar 01, 2006 13:32Posty: 5 maklena napisał(a):Pisałam do Lawy, nie do co napisałam jest prawdą i guzik Ci do na Forum, a jak sama stwierdziłaś pisać każdy może. Więc nie guzik mi do tego. Denerwujesz się że pokazałem sprzeczność w Twoich wypowiedziach?maklena napisał(a):Nie prosiłam Cię o wymianę postów. A może poprostu lubisz ze mną rozmawiać? Wreszcie to zauważyłas.... upssss..... Cz mar 09, 2006 9:05 klarowna Dołączył(a): Śr paź 13, 2004 4:57Posty: 441 Lawa... samo uczucie nie jest złe, jest naturalne, ale musisz coś z nim w końcu zrobić, bo się zadręczysz. Kiedy w człowieku cos siedzi to zaczyna mimochodem przelewać swoje nastroje spowodowane nagromadzeniem wielu emocji przelewać na najbliższe otoczenie. Powiem Ci poraz kolejny-powiedz o tym mężowi. Kapłana zostaw w spokoju bo i on zacznie mieć przez Ciebie mętlik i wątpliwości jeśli się dowie co do niego czujesz. On napewno żle by się czuł z ciężarem Twojego uczucia. Przemyśl sobie co radzili ci też inni forumowicze. Wiesz, że decyzja i tak należy tylko do Ciebie. _________________ Cz mar 09, 2006 11:09 Anonim (konto usunięte) zezol napisał(a):maklena napisał(a):Pisałam do Lawy, nie do co napisałam jest prawdą i guzik Ci do na Forum, a jak sama stwierdziłaś pisać każdy może. maklena - jeżeli chcesz rozmawiać tylko z Lawą, przenieście się na PW . W wątku na Forum może wypowiedzieć się każdy. Proszę także zakończyć wymianę " uprzejmości" z zezolem. Cz mar 09, 2006 15:48 Sandy176 Dołączył(a): N sty 20, 2008 19:19Posty: 5 Ja sama jestem zakochana w księdzu,to uczucie z dnia na dzień narasta,nie mogę przestać o nim myśleć,gdy go widzę robi mi się tylko jestem w kościele(a chodzę tam jedynie by się na niego napatrzeć)to nie spuszcza ze mnie wzroku i się uśmiecha,kilka razy powiedział,że jestem ładna i to nie ma sensu,ale nie mogę o nim przestać myśleć...... _________________"People are stupid: given proper motivation, almost anyone will believe almost anything. Because people are stupid, they will believe a lie because they want to believe it’s true, or because they are afraid it might be true." N sty 20, 2008 21:29 Anonim (konto usunięte) Ja kocham księdza i jestem z nim w związku. Jest mi bardzo trudno, obojgu nam trudno. Dziewczynom tylko zauroczonym radzę - nie wchodźcie w to, bo pękną Wam serca... So sty 26, 2008 17:38 Anonim (konto usunięte) Ninielko.... ponoć niedawno wstąpiłąś do świeckiego karmelu. Teraz piszesz, że jesteś w związku z księdzem. Jak wyobrażasz sobie w takim razie realizację przyrzeczeń zakonnych (czystości)? So sty 26, 2008 22:23 Anonim (konto usunięte) Zrezygnowałam z Karmelu. Zbyt mocno kocham tego księdza. N sty 27, 2008 9:56 akacja Dołączył(a): Cz sie 12, 2004 15:17Posty: 1998 Rezygnujesz z pójścia za Jezusem na rzecz grzechu ? N sty 27, 2008 10:30 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników
Łatwo sie mowi , zniknij i daj mu spokoj , ale u mnie bylo tak, ze wlasciwie na poczatku byl mi obojetny z czasem zauwazylam ze na mszy moj wzrok ciagnal w jego strone , sama nie robilam przeciez tego specjalnie. Pozniej gdy tak raz na niego spojrzalam zauwazylam, ze on tez patrzyl na mnie i to nie bylo zwykle spojrzenie , wtedy naprawdę poczułam coś do niego mimo nawet ,ze go nie znam , ale jak tak na niego patrze to czuje coś niesamowitego tego nie da się opisać i nigdy tego nie czułam , nie ma dnia zebym o nim nie myslala ... Nawet tlumacze sobie ze grzesze ze to i tak nic nie da ze mysle o nim , ale potem przychodzą takie myśli ,że wydaje mi się, że to jakby Bóg sam tego chciał , ze to Bóg tak mnie naprowadzil na niego ... ale teraz to ja cierpie i nie chce tego bo wiem ze nigdy nie odwaze sie mu powiedziec ze sie zakochalam w nim tym bardziej ze nigdy z nim nie rozmawialam i ze mieszkam w takiej malej miescinie . Cytuj
#21 Napisano 23 luty 2011 - 23:13 Ksiądz to człowiek jak każdy inny, można go kochać, ok, ale jak on świruje na boku i nie potrafi zrezygnować z czegoś to jest dla mnie... delikatnie mówiąc dziwne i irytujące. Kobieta go kocha, on ją również, relacji nie zakończy, ale księdzem zostanie, bo kocha pieniądze wiernych A później taki mi będzie kazania prawił i mnie może spowiadał? Zawsze wyzywałam ojca, jak mówił na kapłanów różne niemiłe rzeczy (może nie będę wymieniać, bo dostanę ostrzeżenie ) ale z biegiem czasu spojrzałam na to z jego strony i dopiero się zdziwiłam, jak krążyły różne plotki na księdza z mojej parafii i nagle bez pożegnania go przenieśli do innego miasta Każdy ma prawo kochać i być kochanym, ale tak na prawdę nie każdemu to 'wypada'- w tym przypadku- księdzu. Taką drogę życiową wybrał to tak powinien dążyć, a jak się faktycznie zakocha to niech z godnością sutannę porzuci a nie flirciki na boku i Bóg wie co jeszcze. Ale to tylko moje która zakocha się w księdzu- cóż- lepszego miejsca do szukania partnera nie mogła wybrać niż plebania. Zanim komuś się w głowie namiesza trzeba najpierw to przemyśleć i myślę podobnie jak magdaaa- zdrowy rozsądek przede wszystkim. To, że sie z kimś fajnie gada to nie odrazu musi świadczyć, że to druga połówka. Gdyby tak było, to bym była w kilku związkach z facetami i kobietami A druga sprawa często księża mają taki urok osobisty- ciężko wyczuć czy to pozory, czy on już tak z przyzwyczajenia czy taki jest dla wszystkich zawsze i wszędzie, ale to też nie można na to 'polecieć', bo przecież ksiądz powinien umieć nawiązywać kontakty z wiernymi w miarę szybki i sympatyczny się rozpisałam Co to jest miłość ? To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu. Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się, że przemókł do głębi serca... Do góry #22 Sajuri Napisano 24 luty 2011 - 06:26 zniesienie celibatu niczego nie rozwiaze ?? to jeszcze raz zapytam jw :Co by sie Bogu bardziej podobało? to że ksiadz ma żone, dziecko, jest ojcem, dał komuś życie, kocha ? czy może jest ksiedzem, cicho sza, tu głosi słowo boże , a na boczku sobie, po cichu ma kochanke... zdrowy rozsądek który mi własnie mówił aby nie iść na plebanie do ksiedza. Bo młody, bosko przystojny , i do tego podobne zainterowania...mozna byłoby sie zapomnieć w pewnym momencie...teraz sie mówi że nie ....ale człowiek sam siebie do konca nie zna i w sprawach miłości ciezko na pewnym etapie powiedzieć : rozum nie serce. Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem. Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim Do góry #23 elizabeth Napisano 24 luty 2011 - 07:40 zniesienie celibatu niczego nie rozwiaze ??Zgadzam się z Magdą - jeśli ktoś wybiera posługę kapłańską, to znaczy, że godzi się też na celibat i uważa, ze jest w stanie w nim wytrwać. Tak jak mówi Magda - wszędzie są dewianci np. pedofile, tylko sprawa z księdzem na pewno zyska rozgłos. A tacy którzy się zakochują, mają romans itd. powinni po prostu rezygnować z kapłaństwa. Moim zdaniem człowiek może się pomylić (np. wcześniej nie znalazł swojej połówki, to chciał być księdzem, a teraz się zakochał). Nie rozumiem jednak tego przenoszenia na inną parafię - tam zrobi przecież to samo Powinie być przymus rezygnowania z posługi, może wtedy księża byliby tylko z powołania. Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat są z nami zawsze, chcesz czy nie. Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany być może kiedyś spełnią się? Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy w najbliższym niebie, kupię ci księżyc! Do góry #24 Sajuri Napisano 24 luty 2011 - 12:57 jeśli ktoś wybiera posługę kapłańską, to znaczy, że godzi się też na celibat dla mnie to niezgodne z naturalnym potrzebami być przymus rezygnowania z posługi, może wtedy księża byliby tylko z powołania. bo bardzo czesto ida z nie powołania, np. wygody. Albo ma za soba utracona dwóch kolegów. Jeden był w zakonie, drugi poszedł na ksiedza. Obaj zrezygnowali gdzies tak na 4 roku. Mieli dość. Tego co sie tam dzialo,o czym wiedzieli..I jeden i drugi załozyli rodzine i maja dzieci. Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem. Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim Do góry #25 Tilia Tilia Użytkownik 9425 postów Nastrój:Zakochana Odznaczenia: Odznaczenia użytkownika Napisano 24 luty 2011 - 13:14 dla mnie to niezgodne z naturalnym potrzebami człowiekaAle celibat to nie jest ukryta formułką w jakiejś umowie tylko rzecz o której przyszli księża doskonale wiedzą i się na to zgadzają. A jeśli ktoś nie daje rady i nie wytrzymuje w czystości to niestety,ale niech zrezygnuje z kapłaństwa. U mnie w mieście chyba z 2 księży zrezygnowało z posługi kapłańskiej i założyło rodziny. I przynajmniej nie robią ludzi w konia głosząc z ambony kazania,a robią co innego. Tylko,że rzadko kto ma odwagę tak też jestem za tym,żeby celibat został zniesiony i księża mogliby mieć rodziny. Ale jak na razie tak się nie szkoda tylko,że jedyną "karą" dla księdza jest przeniesienie go gdzieś indziej bo dla mnie to wygląda na takie głaskanie po główkach - nabroiłeś tutaj to się nie przejmuj,bo w innym mieście będziesz miał czystą kartę i możesz broić od nowa A takim podejściem kościół sam obniża szacunek wiernych do siebie "Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość" Do góry #26 Sajuri Napisano 24 luty 2011 - 13:56 ale niech zrezygnuje z kapłaństwa problem że oni ( tych ktorych opisałam ) nie chca. Z jednej strony miłość do kobiety, z drugiej - Bóg i jego powołanie Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem. Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim Do góry #27 elizabeth Napisano 24 luty 2011 - 13:58 problem że oni ( tych ktorych opisałam ) nie chca. Z jednej strony miłość do kobiety, z drugiej - Bóg i jego powołanieSajuri, nie ze nie chcą, tylko tak im wygodnie, bo kasa jest To tak jakby powiedzieć, ze facet kocha kobietę, ale nie weźmie z nią ślubu, bo kocha też życie kawalerskie, imprezy itd., bo tak łatwiej - w życiu każdy dokonuje wyborów, a takie stwierdzenia, to po prostu pójście na łatwiznę... Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat są z nami zawsze, chcesz czy nie. Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany być może kiedyś spełnią się? Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy w najbliższym niebie, kupię ci księżyc! Do góry #28 Sajuri Napisano 24 luty 2011 - 14:20 to po prostu pójście na łatwiznę niestety. Te kobiety ich broniły, pisały że nie chciałaby aby zrezygnował bo to jego powołanie, i on jest rozdarty miedzy nia a Bogiem Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem. Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim Do góry #29 magdaaaaa magdaaaaa ..lekko próżna flirciara.. Użytkownik 23947 postów Nastrój:Zmęczona Odznaczenia: Odznaczenia użytkownika Napisano 24 luty 2011 - 16:47 Co by sie Bogu bardziej podobało? to że ksiadz ma żone, dziecko, jest ojcem, dał komuś życie, kocha ? czy może jest ksiedzem, cicho sza, tu głosi słowo boże , a na boczku sobie, po cichu ma kochanke...co sie bardziej bogu spodoba malzenstwo i dziecko swieckiego czlowieka czy dziecko bez slubu swieckich ludzi ludzie maja prawo brac slub a nie wszyscy z tego korzystaja. to nie jest kwestia czy wolno czy nie wolno tylko zrozumienia na czym plega kaplanstwo. jesli beda mogli zakladac rodziny to beda to trkatowac jak kazdy inny zawod i nie beda potrzebowali do tego powolania , beda to wybierac osoby niedopowiednie , tylko dlatego ze latwa kasa , wiecj osib przebrnie przez seminarium i zostana kaplanami . Wtedy dopiero byloby mnostwo kaplanow , do ktorych ludzie nie mieliby zaufania. on jest rozdarty miedzy nia a Bogiemtylko wopim zachowaniem i tym w jakiej sytuacji tkwi nie podoba sie bogu , wiec nie widze tutaj rozdarcia , tylko tak sie tłumacza. Pokazuja , ze sa to ludzie słabi i jesli oni sami ze soba sobie nie radza to jak chca pomagac innym . czemu mi dałeś wiarę w cud a potem odebrałaś wszystko Do góry #30 karatetyka Napisano 24 luty 2011 - 16:54 jesli beda mogli zakladac rodziny to beda to trkatowac jak kazdy inny zawod i nie beda potrzebowali do tego powolania , beda to wybierac osoby niedopowiednie , tylko dlatego ze latwa kasaAle przecież i teraz często tak jest. Znam kilku pastorów, jeden z nich był też nauczycielem angielskiego w mojej szkole, inny jest bratem mojej ciotki. Obaj mają rodziny, są szczęśliwymi ludźmi i nie uważam, że gdyby żon i dzieci nie posiadali, byliby gorszymi pastorami. tylko wopim zachowaniem i tym w jakiej sytuacji tkwi nie podoba sie boguTylko tego akurat nie wiadomo, bo to nie Bóg wymyślił celibat Do góry #31 Sajuri Napisano 24 luty 2011 - 16:55 jesli beda mogli zakladac rodziny to beda to trkatowac jak kazdy inny zawod i nie beda potrzebowali do tego powolania no ja mam inne spostrzegam to powołanie. Może przeciez być meżem, ojcem, dobrym człowiekiem i kochać Boga. Nieść słowo boże. Musi wybierac?albo Bóg albo żona ? nie można pogodzić tych dwóch miłosci ?do ktorych ludzie nie mieliby zaufania. Sajuri napisał/a: atera zmaja ? bo ja nie ... niby "swiety" a robi swoje na boku... Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem. Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim Do góry #32 viola viola Użytkownik 8330 postów Nastrój:Brak Odznaczenia: Odznaczenia użytkownika Napisano 24 luty 2011 - 16:58 Musi wybierac?albo Bóg albo żona ? nie można pogodzić tych dwóch miłosci ?Nie można,jak widziszPo za tym jesteś strasznie upierdliwa .Nie wrzucaj wszystkich do jednego zmaja ? bo ja nie ... niby "swiety" a robi swoje na boku... Do góry #33 Sajuri Napisano 24 luty 2011 - 18:13 Nie można,jak widzisz według mnie można. Można byc ojcem, kochajacym meżem, i dobrym sługa Bozym. Jedno drugiego nie wyklucza. Po za tym jesteś strasznie upierdliwa to jest tylko moje zdanie. Nie upierdliwość droga tym nie wrzucam wszystkich do jednego wora bo nie pisała że każdy ksiadz tak robi. A piszac niby " swiety" a robi swoje na boku miałam na mysli ksiezy z opisu z osoby co beda bronić ksiedza rekami i nogami i nie dadza sobie powiedzieć że on też popełnia( ups ,może ) błedy, grzeszy, jest słaby. Jest...człowiekiem. Jak my. Maja prawo tak mysleć . Ale ja mam tez prawo uważać że posiadanie rodziny w niczym by ksiedzu nie uchybiło. ...nie sprawiłoby że nagle bym mu mniej ufała. Ba...chyba bardziej nawet by mnie do tego koscioła ciągło... Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem. Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim Do góry #34 KatarzynaL Napisano 24 luty 2011 - 18:48 wraz ze zniesieniem celibatu ,skończyły by się pieniądze. czarna armia straciłaby wielu żołnierzy. poza tym z kim mieliby się żenić ? małzeństwa homoseksualne w polsce nie są jeszcze dozwolone., aczkolwiek byłaby szansa na niewielkie uzdrowienie tego środowiska. więcej osób decydując się na taką pracę podjęła by ją z powołania. Ci którzy się najbardziej życia boją idą tą drogą ,następni żyją z żonami mimo swoich zainteresowań ( znamy przykłady) nieco odważniejsi żyją po swiecku a pod wpływem odwilży w tych tematach już mniej się z tym ukrywają i żyją w związkach partnerskich. najbardziej przebojowi wkraczają w świat artystyczny - muzyka, moda, inne. często są wyjątkowo przystojni. jeśli słabo wam idzie ,a szczególnie waszym facetom dobór modnych ciuszków , poślijcie ich na zakupy z zaprzyjaźnionym gejem . sukces gwarantowany. ,,dzień w którym idziemy do sauny, to dzień w którym się nie starzejemy,, ,,a najfajniej na tym świecie- na fryzyjskim siedzieć grzbiecie,, Do góry #35 tigraa84 Napisano 24 luty 2011 - 18:58 KatarzynaL, przestań robić O homoseksualizmie mamy oddzielny temat Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudnoKobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo Do góry #36 KatarzynaL Napisano 24 luty 2011 - 19:23 nie mogę w tamtym temacie tego postu umieścić , bo zaraz wpiszesz że robię , bo to nie jest temat o życiu księży. nie jest też to temat o modzie. nie jest też o malarstwie i muzyce. to może stworzymy 500 nowych tematów i będziemy omawiały kazdą literkę z mojego postu oddzielnie ? ,,dzień w którym idziemy do sauny, to dzień w którym się nie starzejemy,, ,,a najfajniej na tym świecie- na fryzyjskim siedzieć grzbiecie,, Do góry #37 tigraa84 Napisano 24 luty 2011 - 19:29 KatarzynaL, nie masz się czym bulwersować. Nie bez powodu tworzone są oddzielne wątki. Ten miał służyć dyskusji dotyczącej zniesienia celibatu i zawierania przez księży małżeństw, tego czy osoba duchowna nie ma prawa do miłości a tyś się od początku uczepiła homoseksualizmu wśród kleru i tylko pod takim kątem sprawę rozpatrujesz. Chcesz podyskutować o homoseksualizmie to podałam Ci watek, w którym możesz się wypowiedzieć Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudnoKobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo Do góry #38 KatarzynaL Napisano 24 luty 2011 - 20:02 temat jest spokrewniony. osoba duchowna powinna mieć prawo do miłości , a wręcz obpowiązek życia takiego jak celibat jest sztucznym wymuszonym tworem ,jak każdy taki posiada swoje skutki uboczne i skupia w sobie tylko tych którzy są zainteresowani tymi skutkami. cały wątek kręci się wokół umożliwienia męskim osobom duchownym zawierania małzeństw z kobietami. a wy omawiacie temat nie z tej strony dobierając się do niego. poblem czy to uzdrowi to środowisko jest mniej istotny, wazniejjszy jest taki że nikogo ta zmiana nie interesuje. ,,dzień w którym idziemy do sauny, to dzień w którym się nie starzejemy,, ,,a najfajniej na tym świecie- na fryzyjskim siedzieć grzbiecie,, Do góry #39 Sajuri Napisano 24 luty 2011 - 21:48 temat jest spokrewnionynie jest spokrewniony... bo poruszasz temat gejów a nie dyskusji dotyczącej zniesienia celibatu i zawierania przez księży mały fragment :Nie mogę sobie wyobrazić dnia, kiedy Rzym zezwoliłbym księżom na zawarcie związków małżeńskich. O wiele bardziej możliwe wydaje mi się dopuszczenie żonatych mężczyzn do kapłaństwa – powiedział arcybiskup Sydney kardynał George Pell (na zdj.) w wywiadzie dla dziennika Herald. Hierarcha zaznaczył jednocześnie, że nie opowiada się za żadną opcją. Jeśli celibat zostałby zniesiony Kościół byłby słabszy. Trzeba zainwestować dużo czasu i energii w udane małżeństwo i dlatego jest się mniej dostępnym, przynajmniej teoretycznie, dla pracy kościelnej – dodał kardynał. [ Dodano: 2011-02-25, 07:17 ]źródło: Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem. Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim Do góry #40 elizabeth Napisano 25 luty 2011 - 09:40 Sajuri, jest jeszcze jedna kwestia - myślę, że ważna dla celibat zostałby zniesiony, a księża mogliby posiadać żonę i dzieci, to Kościół Katolicki bardzo zbliżyłby się do Protestantów np. Zielonoświątkowców, a księża byliby pastorami. Po to właśnie są odłamy i inne wyznania, żeby jeśli komuś coś nie pasuje zmienił wyznanie. KK to nie jest na rękę, bo wtedy zbliżając się do Protestantów zmieniamy to, co Kościół budował od tysiącleci, a na dodatek 2 wyznania nie mogłyby istnieć, jeśli byłyby prawie takie jeśli ktoś nie toleruje księży, którzy powinni żyć w celibacie - powinien się przenieść do Kościoła o innym wyznaniu, gdzie obecni są pastorowie, bo KK tego tak łatwo nie zmieni. Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat są z nami zawsze, chcesz czy nie. Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany być może kiedyś spełnią się? Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy w najbliższym niebie, kupię ci księżyc! Do góry
miłość do księdza forum